Styczeń zaczynamy z werwą i nie planujemy się zatrzymywać. W pierwszą sobotę stycznia będąc na zajęciach w Zamku Królewskim postanowiliśmy skoczyć nieopodal na ulicę Kozią do Muzeum Karykatury, bowiem tam właśnie odbywa się wystawa "Fikaj z Koziołkiem Matołkiem".
Powyżej migawki z warsztatów na Zamku Królewskim - ostatni weekend wystawy "Bernardo Bellotto. W 300. rocznicę urodzin malarza"
Wracając do wystawy - czy wiecie, że Koziołek obchodził ostatnio 90-te urodziny? Tyle dokładnie lat minęło od wydania pierwszego tomu jego przygód. Postarzał się nam koziołek, choć jego uniwersalność sprawia, że jest zawsze młody i na czasie:)
Zręcznościowe rzuty na poruszającym się koniku
Imitacja tęczy po której koziołek wspinał się uciekając przed wilkiem
Muzeum Karykatury zmieniło
się w salę bazującą na przygodach, które przeżywał główny bohater. Dzieci
dostają w ręce specjalne mapki, tak, aby przechodząc kolejna zadania, mogli to
zaznaczyć stempelkiem i ostatecznie dotrzeć do upragnionego Pacanowa. Zadania
są głównie ruchowe i zręcznościowe. Wystawa skierowana jest wg opisu do dzieci
w wieku 4-10 lat jednak zdecydowanie bardziej nadaje się dla młodszej widowni
(w naszej opinii oczywiście). Byliśmy z chłopakami 6 i 8 lat i dla starszego
było to z pewnością już zbyt infantylne, choć on oczywiście jest entuzjastą
zbierania punktów i stempelków, także odnalazł się świetnie.
Warto wspomnieć, że w związku z małą powierzchnią wystawową trzeba
zarezerwować bilet na konkretną godzinę. Ta niewiedza zaprowadziła nas do
muzeum z przekonaniem, że wejdziemy od tak. Okazało się, że wystawa była
zarezerwowana na cały weekend już, co ogólnie napawa optymizmem, choć mina nam
zrzedła. Udało nam się dostać na późniejszą godzinę, bo jakaś rodzina
zrezygnowała.
Na zakończenie można zejść do kolejnej sali i zobaczyć wszystkie przygody koziołka Matołka w postaci slajdów i czytanego przez lektora tekstu.
Na miejscu można zakupić kilka tomów przygód. Obsługa przemiła. Naprawdę
warto tam zajrzeć, tylko należy pamiętać, żeby wcześniej zarezerwować
bilet.
Po zakończeniu bardzo miłej wizyty w Muzeum Karykatury postanowiliśmy
skorzystać z tego, że już jesteśmy na Starym mieście i udać się na pokaz
świateł z muzyką w Multimedialnym Parku Fontann.
Bardzo ciekawe doświadczenie. Również polecamy przy okazji zimowych spacerów :)






