niedziela, 1 stycznia 2023

Poświąteczny czas w Warszawie

Nasze plany świąteczne i poświąteczne z różnych powodów musiały zostać zmienione. Tym sposobem nie mogliśmy wyjechać na planowaną wycieczkę do Wrocławia, którą mieliśmy odbyć w dniach po świętach aż do Sylwestra. Nie był to jednak powód, żeby siedzieć w domu z założonymi rękoma. Znalazło się naprawdę wiele ciekawych miejsc do odwiedzenia, które z przyjemnością przedstawię i polecę. 

We wtorek wybraliśmy się na wystawę grobowca Tutanchamona na ul. Jagiellońskiej. Przedstawiono tam historię miejsca, w  którym odkryto wyżej wymieniony grobowiec, ludzi związanych z tą misją, oraz rozmieszczenie komór grobowca i - co najważniejsze skarby tam odnalezione. Na samym początku zwiedzania otrzymujemy audioguide w wersji dla dorosłych lub dla dzieci i przy poszczególnych eksponatach wsłuchujemy się w opowieść narratora. Całość zwiedzania z wysłuchaniem każdej historii zajmuje około 2h. Ponadto dla dzieci przewidziana jest dodatkowa atrakcja w postaci karty do zbierania pieczątek, z których powstaje hasło tematycznie związane z wystawą. Myślę, że (oczywiście w zależności od upodobań) wystawa może być ciekawa dla dzieci nawet od 4 lub 5 roku życia. Moi chłopcy - 6 i 8 lat zachwyceni. Dodatkową atrakcją jest na końcu, przy sklepie z pamiątkami są automaty VR, które oczywiście bardzo trudno obejść;)

 





W środę z kolei naszym planem było obejrzenie wystawy Muzeum Ewolucji, Body World i Wystawy Pająków. Udało nam się zobaczyć tylko dwa ostatnie, bo ciało wciągnęło nas aż na 2 godziny, ale po kolei. Na IV piętrze  Pałacu Kultury i Nauki znajduje się od grudnia wystawa Body World Vital, która wg. opisu ma inspirować do życia z zachowaniem witalności, zdrowia i spokoju. Faktycznie, bardzo dużo informacji tam zawartych tyczyło się chorób, zdrowia, trybu życia, stresu. Można było między innymi zobaczyć płuca z nowotworem i te zdrowe, dla odmiany, podobnie sprawa miała się z innymi narządami. Także bardzo duża dawka wiedzy. Minus z dzieciakami tylko taki, że w Pałacu słabo z wentylacją i było niemiłosiernie duszno, a odwiedzających sporo. 

 




Po zakończeniu nauki o anatomii zjechaliśmy na dół i udaliśmy się na wystawę pająków, którą lubimy odwiedzać cyklicznie. Dla Grzesia jest to już (nie licząc wycieczki z mamą w brzuchu) trzeci raz, bo choć boi się pająków, to bardzo lubi je oglądać - zupełnie jak mama. Tym razem dodatkową atrakcja było to, że Pani wyjęła jeden okaz i opowiedziała o nim sporo ciekawostek, co było naprawdę interesujące, tym bardziej, że niełatwo zobaczyć przemieszczające się pająki, gdyż w czasie godzin otwarcia, to one akurat smacznie śpią, by polować nocą. 

 





Wystawy wywołały dramatyczny spadek cukru w organizmach naszych dzieci, więc po posileniu się w ulubionych barze mlecznym na Nowym Świecie ruszyliśmy do Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu na Iluminacje. Nie ma, co o tym pisać wiele, jeśli ktoś przepada za światełkami i iluminacjami tak jak my nie będzie zawiedziony. 









Ps. Na wycieczce wymyśliliśmy wspólnie konkurs na wykonanie pracy plastycznej na temat obiektu, który nam się najbardziej spodobał w ogrodzie z iluminacjami. Poniżej prace. Dzieci bardzo się zaangażowały. 






W piątek z kolei wybraliśmy się na wycieczkę do fabryki Norblina i tam odwiedziliśmy wystawę Save the Planet. Multisensoryczny pokaz obrazów, muzyki i zapachów prezentuje nam podróż po świecie na ziemi i w wodzie jednocześnie zwracając uwagę na problemy ekologiczne, zanieczyszczenie i zagrożenia dla naszej planety. Edukacyjny projekt w dość nowoczesnej odsłonie zrobił wrażenie na młodszych i starszych (przynajmniej z naszej wycieczki;)) 

 





Tym sposobem dobiliśmy do Sylwestra, ale jak to się mówi - Sylwester, sylwester i po Sylwestrze, więc nastał 1 stycznia, a w nim nowe wyzwania i pomysły do zrealizowania. Zaczęliśmy go spacerem po najstarszej części miasta. Okazało się, że taki sposób witania Nowego Roku wybrało sobie wielu warszawiaków, ale my dodatkowo skorzystaliśmy z darmowej zimowej gry - Świąteczni tropiciele https://warszawskiegrymiejskie.pl/swiateczni-tropiciele/, która zajęła nam około godziny i zaprowadziła spod Skweru Hoovera, aż do Multimedialnego Parku Fontann. Gra jest aktywna do 8 stycznia, także jest jeszcze trochę czasu! Polecamy!

 







*Kamila


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pofikaj z koziołkiem, czyli najnowsza wystawa w Muzeum Karykatury

Styczeń zaczynamy z werwą i nie planujemy się zatrzymywać. W pierwszą sobotę stycznia będąc na zajęciach w Zamku Królewskim postanowiliśmy s...