Przyszed艂 pa藕dziernik, a wraz z nim (w ko艅cu 馃槂) pi臋kna, polska jesie艅. W po艂owie miesi膮ca mieli艣my zaplanowany wyjazd w G贸ry 艢wi臋tokrzyskie, tak偶e pogoda mia艂a dla nas ogromne znaczenie. Pojechali艣my do Bodzentyna, kt贸ry jak rzecze Wikipedia, jest w臋z艂em krzy偶uj膮cym wojew贸dzkie drogi.
W samym miasteczku mo偶na obejrze膰 ruiny zamku biskup贸w krakowskich. Niestety nie s膮 o艣wietlone, wi臋c trzeba spieszy膰 si臋 przed zachodem s艂o艅ca. Przed ruinami, spisana historia na widocznej poni偶ej tablicy.
Bodzentyn to miejsce pe艂ne kontrast贸w. Z jednej strony inwestycje unijne, z drugiej zapadaj膮ce si臋 dachy i cha艂upy. Na pewno nie mo偶na narzeka膰 na infrastruktur臋. Sklep贸w rozmaitych nie brak. Najgorszy by艂 jednak zapach/smr贸d/smog. Jesienne wieczory s膮 ju偶 ca艂kiem ch艂odne, wi臋c zacz臋艂o si臋 grzanie i jest to bardzo odczuwalne w powietrzu. Szcz臋艣liwie nasza kwatera mie艣ci艂a si臋 na wziesieniu i tam mo偶na ju偶 by艂o wzi膮膰 g艂臋boki wdech i nie zakrztusi膰 si臋 powietrzem.
Plan na pobyt by艂 prosty - odhaczy膰 okoliczne szczyty. Pierwszego dnia postawili艣my na tras臋 d艂u偶sz膮 - ponad 20 kilometr贸w. Obejmowa艂a ona szlak niebieski prowadz膮cy z naszej kwatery do przystanku zwanego S艂upskim Wekslem. S艂owo weksel oznacza艂o w gwarze kolejowej zwrotnic臋. Tam rozpocz臋艂a si臋 艣cie偶ka edukacyjna przyrodniczo-kulturowa w kolorze zielonym „艢ladem kolejki w膮skotorowej".
Droga prosta bez wi臋kszych wzniesie艅. Nast臋pnie skr臋cili艣my na 艣ce偶k臋 czarn膮 by dotrze膰 do prze艂臋czy 艣wi臋tego Miko艂aja.
Punktem kulminacyjnym by艂a Ska艂a Agaty i najwy偶szy szczyt G贸r 艢wi臋tokrzyskich czyli 艁ysica - 614m n.p.m.
To nie by艂 jednak koniec naszych zmaga艅. Z 艁ysicy ruszyli艣my w kierunku 艣w. Katarzyny , gdzie nie zagrzali艣my miejsca. Zaraz po 艂ykni臋ciu zdrowotnej wody ze 藕r贸d艂a 艣w. Franciszka ruszyli艣my w drog臋 powrotn膮 wiod膮c膮 po艂owicznie szlakiem niebieskiem. Poni偶ej screen podr贸偶y.
Trzeba przyzna膰, 偶e dzieci by艂y nieziemkso cierpliwe i bardzo dzielnie przesz艂y ten nie艂atwy spacer. W nagrod臋 nast臋pnego dnia wycieczka obejmowa艂a ju偶 "tylko" oko艂o 10 kilometr贸w i wiod艂a na 艁ys膮 g贸r臋, gdzie podobno niegdy艣 odbywa艂y si臋 regularne spotkania okolicznych czarownic. Dzi艣 czarownic nie ma (no mo偶e poza pami膮tkowymi magnesami). Na szczycie stoi okaza艂y Ko艣ci贸艂, w kt贸rym mo偶na wspi膮膰 si臋 na wie偶臋 widokow膮 oraz zobaczy膰 w krypcie gr贸b Micha艂a Korybuta Wi艣niowieckiego.
Na 艁ys膮 g贸r臋 ruszyli艣my z parkingu nieopodal wej艣cia do 艢wi臋tokrzyskiego Parku Narodowego. Czerwon膮 艣cie偶k膮 doszli艣my do szczytu, cho膰 bardziej popularnym szlakiem jest pewnie niebieski szlak. Stamt膮d, po obejrzeniu wszystkich atrakcji i wej艣ciu na wie偶臋 widokow膮 ruszyli艣my w d贸艂 艣cie偶k膮 niebiesk膮, kt贸ra nast臋pnie zmieni艂a si臋 w czarn膮 i potem zielon膮 - odpowiadaj膮c膮 za drog臋 kolejki w膮skotorowej. W ten spos贸b zrobili艣my p臋tl臋 - wyszli艣my i wr贸cili艣my do tego samego miejsca inn膮 tras膮.
To by by艂o na tyle je艣li chodzi o spacery. Ostatniego dnia wybrali艣my si臋 na dwie interesuj膮ce atrakcje:
- Rezerwat Gagaty So艂tykowskie, gdzie znajduj膮 si臋 najwi臋ksze zachowany tropy dinozaur贸w w Polsce.
Tym sposobem prze偶yli艣my 3 bardzo intensywne i ciekawe dni. Na pewno nie mo偶na by艂o narzeka膰 na nud臋 :)
Brak komentarzy:
Prze艣lij komentarz